„Izrael ma wolną rękę”: w Strefie Gazy niepewne konsekwencje wojny w Iranie i na Bliskim Wschodzie
Mar 10
Tue, 10 Mar 2026 at 03:23 PM 0

„Izrael ma wolną rękę”: w Strefie Gazy niepewne konsekwencje wojny w Iranie i na Bliskim Wschodzie

W związku z wojną z Iranem, prowadzoną wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, Izrael po raz kolejny ograniczył dostęp do niezbędnej dla ludności pomocy humanitarnej w Strefie Gazy i zawiesił ewakuację medyczną, utrzymując jednocześnie naloty. Sytuacja ta budzi obawy, że Izrael wykorzysta konflikt z Teheranem do dalszego wzmocnienia swojej kontroli nad palestyńską enklawą.

Strefa Gazy jest odcięta od świata. Od dziesięciu dni, od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Teheranowi, uwaga skupia się na Iranie, Libanie i Izraelu, a także na państwach Zatoki Perskiej, gdzie toczy się wojna.

Uwaga automatycznie odwróciła się od palestyńskiej enklawy, co wzbudziło obawy mieszkańców Gazy, że społeczność międzynarodowa „złagodzi presję wywieraną” na Izrael, aby umożliwić między innymi napływ pomocy humanitarnej.

Alert wydany przez Adnana Abou Hasnę z Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) dla agencji AFP. Pomimo zawieszenia broni zawartego w październiku 2025 roku między Izraelem a palestyńskim ruchem islamistycznym Hamas – sojusznikiem Iranu – sytuacja humanitarna w Strefie Gazy, spustoszonej przez dwa lata wojny, pozostaje niezwykle napięta. „Rozpoczęcie izraelsko-amerykańskiej ofensywy w Iranie jedynie pogorszyło sytuację” – ubolewała ONZ w oświadczeniu opublikowanym 6 marca. Zaledwie miesiąc po częściowym otwarciu i po miesiącach blokady, przejścia graniczne prowadzące do palestyńskiej enklawy zostały ponownie zamknięte przez Izrael w dniu rozpoczęcia operacji „Ryczący Lew” 28 lutego. Dotyczyło to również przejścia granicznego w Rafah, jedynego punktu dostępu mieszkańców Gazy do świata zewnętrznego, który nie przebiega przez Izrael. Rząd Izraela uzasadnił to zamknięcie koniecznością bezpieczeństwa. Ciężarówki z pomocą humanitarną, od których Gaza jest zależna w zakresie niemal wszystkich leków i podstawowych potrzeb, zostały zablokowane. „Przejścia graniczne zostały zamknięte z powodu utraty bezpieczeństwa; panował tu pewien chaos” – wyjaśnia Hamed Sbeata, dziennikarz z Gazy. „Ludzie kupowali dużo żywności, żeby zgromadzić zapasy, ponieważ obawiali się powrotu głodu”. Po zamknięciu przejść granicznych „ceny podstawowych artykułów pierwszej potrzeby, takich jak żywność i mydło, wzrosły o 200–300 procent” – powiedział agencji AFP rzecznik UNICEF Palestyna Jonathan Crickx. Wzrosły również ceny paliwa potrzebnego do zasilania generatorów w szpitalach. Cztery dni po rozpoczęciu operacji amerykańsko-izraelskiej we wtorek, 3 marca, przejście graniczne Kerem Szalom, położone między Izraelem a Strefą Gazy, zostało ponownie otwarte, co umożliwiło „ograniczony wjazd ciężarówek z pomocą humanitarną” – poinformowała Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFCR). Według szefa operacji humanitarnych ONZ (OCHA), Toma Fletchera, udało się przetransportować mniej niż 500 000 litrów paliwa. To „znacznie poniżej” ponad dwóch milionów litrów, uważanych za „absolutne minimum niezbędne do utrzymania usług szpitalnych”. Dziennikarz Hamed Sbeata, z którym skontaktowała się redakcja BFM w poniedziałek, 9 marca, zauważył, że „w ciągu ostatnich dwóch dni powrócił spokój” i że „ceny wróciły do normy”. „Sytuacja pozostaje jednak napięta” – twierdzi. Z uwagi na ograniczone możliwości magazynowania w Strefie Gazy, wszelkie zakłócenia w dostawach towarów szybko prowadzą do niedoborów. To pogarsza sytuację systemu opieki zdrowotnej, który jest wciąż „niezwykle kruchy”, jak opisał to w piątek, 6 marca, dyrektor regionalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Hanan Balkhy, podczas konferencji prasowej w Genewie. Połowa szpitali w palestyńskiej enklawie, dotkniętych nalotami, nie działa. Ponadto świadczenie opieki zdrowotnej jest utrudnione przez groźbę zawieszenia działalności 37 organizacji pomocy humanitarnej, takich jak Lekarze bez Granic, których akredytacja nie została odnowiona. „Zapasy niezbędnych leków, sprzętu traumatologicznego i materiałów chirurgicznych są obecnie na poziomie krytycznym, a niedobory paliwa nadal utrudniają funkcjonowanie szpitali” – ostrzega ONZ. To tylko pogłębia cierpienie mieszkańców Gazy, którzy i tak już doświadczają masowych przesiedleń w apokaliptycznym krajobrazie i niedoborów żywności. Ponowne zamknięcie przejścia granicznego w Rafah zniweczyło również nadzieje pacjentów w stanie krytycznym na opuszczenie enklawy w celu leczenia. Na początku lutego to przejście, okupowane przez Siły Obronne Izraela od maja 2024 roku, nie zostało ponownie otwarte w celu dostarczania pomocy humanitarnej, a jedynie dla ewakuacji medycznej i powrotu do Gazy, w drakońskich warunkach. „Obecnie jest ono również zamknięte dla tych działań” – oświadczyło Międzynarodowe Stowarzyszenie Pomocy Humanitarnej (IFCR). „Zezwolono jedynie na rotację personelu międzynarodowego, z ograniczoną liczbą pracowników (50), i najwyraźniej będą one kontynuowane co tydzień” – powiedzieli nam. „Żyłem w udręce, czekając na otwarcie Rafah, aby móc pojechać do Egiptu na leczenie” – powiedział agencji AFP Mohammed Chamiya, 33-letni Palestyńczyk, który twierdzi, że cierpi na chorobę nerek wymagającą dializ. „Każdy kolejny dzień zabiera mi coraz więcej życia, a moja choroba się pogarsza, zwłaszcza że usługi medyczne dostępne dla pacjentów dializowanych tutaj, w Strefie Gazy, są ograniczone” – dodał. „Otwarcie przejścia granicznego stało się dla nas kwestią życia i śmierci”. Ali Al-Chanti, 40-letni mężczyzna przesiedlony wraz z rodziną w pobliżu Chan Junis, dzieli się poczuciem zbiorowego wyczerpania. „Myśleliśmy, że sytuacja stopniowo się poprawi. Ale potem wybuchła wojna z Iranem i wszystko zniszczyła, sprowadzając sytuację z powrotem do punktu wyjścia” – ubolewał. Wojna z Iranem pozwala Izraelowi „łatwiej zdławić kwestię palestyńską”. Od czasu wojny z Iranem i powrotu ostrego konfliktu z Hezbollahem w Libanie, Izrael ograniczył ataki na Gazę, o czym donosiło kilku mieszkańców. „Myślę, że sytuacja w Gazie się ustabilizuje, ponieważ mieszkańcy są zajęci wojną w Iranie. Mam szczerą nadzieję, że spokój się tu utrzyma i że zmiana, na którą tak długo czekaliśmy, w końcu nastąpi” – mówi palestyński dziennikarz Hamed Sbeata, który w połowie lutego nadal relacjonował „codzienne odgłosy eksplozji” pomimo zawieszenia broni obowiązującego od 10 października. Od czasu tego rozejmu masowe bombardowania, które pochłaniały dziesiątki ofiar dziennie, ustały, ale naloty i sporadyczne ostrzały nadal trwają. Operacje wojskowe są kontynuowane. Ministerstwo Zdrowia Gazy odnotowało 630 dodatkowych zgonów, w tym 202 dzieci i 89 kobiet, między datą podpisania tego porozumienia a końcem lutego 2026 roku. Liczba ta „dochodzi do ponad 72 000 ofiar śmiertelnych od 7 października 2023 roku” i ponad 172 000 rannych. Dane te ONZ uznała za wiarygodne.

Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym w poniedziałek, 9 marca, przez Ministerstwo Zdrowia Gazy, przekazanym przez turecką agencję prasową Anadolu, w ciągu ostatnich 24 godzin, w trakcie wojny izraelsko-irańskiej, do szpitali w enklawie przewieziono trzy ciała Palestyńczyków i czterech rannych. Według obrony cywilnej, w środę, 4 marca, w pobliżu Rafah zginęła również kobieta, a kilku Palestyńczyków zostało rannych w wyniku izraelskiego ostrzału w centrum enklawy. Choć „naloty stały się rzadsze”, „samoloty bojowe i rozpoznawcze wciąż są w powietrzu” – zauważa Abu Mohsen, 33-letni Palestyńczyk, który wciąż donosi o codziennych eksplozjach w Strefie Gazy, „często spowodowanych niszczeniem domów lub ostrzałem artyleryjskim”. Armia izraelska ogłosiła we wtorek, 10 marca, na antenie X, „likwidację trzech terrorystów ukrywających się w podziemnej infrastrukturze na wschód od Rafah”. Dla Jean-Paula Chagnollauda, honorowego prezesa Według Instytutu Badań i Studiów nad Morzem Śródziemnym i Bliskim Wschodem (iReMMO) wojna z Iranem pozwala Izraelowi „łatwiej zmiażdżyć kwestię palestyńską, zarówno dlatego, że mniej się o niej mówi, jak i dlatego, że obecnie mają wolną rękę pod każdym względem”.

„Uderzenia w każdej chwili, kontrolowanie przepływu pomocy humanitarnej i zabijanie ludzi, którzy zbliżają się do żółtej linii (po zawieszeniu broni wojska izraelskie wycofały się na obszar wyznaczony żółtą linią, którą nadal rozszerzają i która obecnie obejmuje prawie 60% enklawy, przyp. red.) to sposób, w jaki Izrael może systematycznie destabilizować społeczeństwo Gazy” – zauważa specjalista, który precyzuje, że Hamas, „znacznie osłabiony”, „nie jest już poważnym problemem”.

„Izrael, który nigdy nie chciał drugiej fazy planu pokojowego, dba o to, aby sytuacja panująca od października ubiegłego roku się utrzymała” – uważa. „Wojna z Iranem ułatwia mu zadanie”.

Przeczytaj także

Bombardowanie szkoła w Iranie: nowe zdjęcia pokazują atak USA na bazę sąsiadującą z placówką

„Wsparcie” ze strony Moskwy, Donald Trump „niezadowolony”... Reakcje na mianowanie Modżtaby Chameneiego nowym Najwyższym Przywódcą Iranu

Uwagi

Proszę Login aby zostawić komentarz.

Chcesz opublikować swój temat

Dołącz do globalnej społeczności twórców i łatwo zarabiaj na swoich treściach.Rozpocznij swoją podróż z pasywnym dochodem z Digbly już dziś!

Opublikuj to teraz

Sugerowane dla Ciebie