„Nie należy lekceważyć zwierzęcia politycznego”: czy wojną z Iranem Donald Trump zniechęci swoich wyborców?
Mar 10
Tue, 10 Mar 2026 at 07:27 PM 0

„Nie należy lekceważyć zwierzęcia politycznego”: czy wojną z Iranem Donald Trump zniechęci swoich wyborców?

Od 28 lutego 2026 roku Donald Trump wpędził Stany Zjednoczone w najpoważniejszy konflikt od dziesięcioleci. Człowiek, który obiecał unikać nowych wojen, twierdzi, że działał, ponieważ „czuł”, że Iran zaatakuje. Czy Trump może zrazić do siebie część swojego elektoratu, skoro wybory parlamentarne za kilka miesięcy? Od 28 lutego 2026 roku Donald Trump wpędził Stany Zjednoczone w najpoważniejszy konflikt od dziesięcioleci, kierując się jedynie „przeczuciem”. Nie mówią tego jego przeciwnicy polityczni, ale sam Biały Dom. Człowiek, który podczas kampanii obiecał nie wciągać Ameryki w nowe wojny, twierdzi, że działał, ponieważ „czuł”, jak to ujął, że Iran przygotowuje się do ataku na pozycje Amerykanów. Zaledwie kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi w listopadzie 2026 roku interwencja militarna wydaje się daleka od jednomyślnego poparcia. Według sondażu opublikowanego 4 marca przez NBC, 52% amerykańskich wyborców sprzeciwia się wojnie w Iranie. Czy Donald Trump alienuje część swojego elektoratu?

Aby o tym porozmawiać, Le Titre à la Une wita Laurica Hennetona, wykładowcę Uniwersytetu w Wersalu Saint-Quentin-en-Yvelines, specjalistę w dziedzinie polityki i historii USA.

Co niepokoi opinię publiczną: śmierć amerykańskich żołnierzy czy konsekwencje ekonomiczne dla cen benzyny i inflacji?

Oni byli w dużej mierze przeciwni interwencji już przed jej rozpoczęciem, co zostało potwierdzone. Nie chodzi tu o śmierć Amerykanów, choć była to przewidywalna perspektywa. Chodzi o wszystkie te negatywne oczekiwania dotyczące cen benzyny i fakt, że jest ona droga. Nie należy zapominać, że kosztuje to miliardy dolarów. Jednym z zarzutów pod adresem amerykańskiego interwencjonizmu od czasów George'a W. Busha jest to, że pieniądze te są „przepalane” poza Stanami Zjednoczonymi, podczas gdy mogłyby być inwestowane w kraju. To argument używany przez Demokratów za zwiększeniem wydatków socjalnych. W historii Europy, przed I wojną światową, toczyła się dokładnie taka sama debata na temat wydatków na imperia i wydatków socjalnych. W Stanach Zjednoczonych argument ten znajduje oddźwięk, szczególnie w kraju, w którym Donald Trump kreował się na tego, który chce położyć kres temu interwencjonizmowi i nierozsądnemu wydawaniu pieniędzy. Donald Trump jest pierwszym prezydentem w erze sondaży, który wciągnął kraj w konflikt bez poparcia społecznego. Czy opinia publiczna już się dla niego nie liczy?

Podczas drugiej wojny w Zatoce Perskiej miał miejsce 11 września i efekt konsensusu wokół flagi i prezydenta, który już nie istnieje. Z jednej strony, nie było kolejnego 11 września, a z drugiej strony Trump jest szczególnie kontrowersyjny, co uniemożliwia tego typu jedność.

Zaczyna od opinii publicznej, która już jest przeciwko niemu. Co więcej, nikogo nie słucha i nie ma nikogo, kto mógłby mu powiedzieć rzeczy, które mogłyby go zdenerwować. Podczas jego pierwszej kadencji byli generałowie i dyplomaci, którzy mogli mu powiedzieć, że coś niekoniecznie jest dobrym pomysłem, lub którzy nie robili dokładnie tego, co mówił. Ta forma wewnętrznego oporu nie istnieje już w jego drugiej kadencji; dostaje wszystko, czego chce, na dobre i na złe.

Jego sekretarz stanu, Marco Rubio, jest interwencjonistą, podczas gdy wiceprezydent J.D. Vance jest mu wrogo nastawiony. Czy ci, którzy mogliby stanowić przeciwwagę, w końcu zostają uciszeni?

J.D. Vance ma znaczący dorobek w walce z interwencjonizmem, podobnie jak Trump, którego dawne tweety przeciwko interwencjonizmowi w Iranie powracają. Vance ostatnio powtarzał: „Jesteśmy przepustką do pokoju”. Jednak ma on na oku prezydenturę w listopadzie 2028 roku. Dlatego nielogiczne jest, aby spierał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych o kwestię ideologiczną. Zmienia swoją narrację, mówiąc, że wojna to pokój.

Przeczy to jego ideologii, ale pokazał, że jest w stanie ją zmienić – on, który porównał Trumpa do Hitlera w 2016 roku. Biały Dom jest wart kilku zwrotów akcji. Trwa rywalizacja między Vance'em a Rubio, a Trump gra na nich, pytając doradców, kogo widzi jako swojego następcę. Atmosfera w Białym Domu nie może być zbyt spokojna.

Jak elektorat MAGA (Make America Great Again), początkowo wybrany na antyinterwencjonistycznej platformie „America First”, reaguje na wojnę w Iranie?

To bardzo interesujące zjawisko. Elektorat MAGA jest przede wszystkim lojalny wobec Trumpa jako człowieka, a nie wobec jego idei. Sondaże pokazują, że jeśli są zwolennikami MAGA, to opowiadają się za wojną, ponieważ są przede wszystkim zwolennikami Trumpa.

Obserwujemy rozdźwięk między prawicą MAGA (stanowiącą większość elektoratu) a wpływowymi postaciami, takimi jak Tucker Carlson czy Marjorie Taylor Greene, od dawna sprzeciwiający się interwencjonizmowi, którzy pozostali wierni swoim wartościom. Ten wpływ będzie kluczowy dla wyborów uzupełniających w listopadzie. Czy ten konflikt wpłynie na wyniki? Sam konflikt nie, ponieważ Trump zawsze ma rację w przypadku elektoratu MAGA. Jednak konsekwencje konfliktu, szczególnie dotyczące cen paliw, mogą mieć znaczenie. Sondaże pokazują, że prawica MAGA pozostaje lojalna, ale jeśli prezydent, który był orędownikiem siły nabywczej, straci lojalność, część elektoratu (Latynosi itp.) może poczuć się zdradzona. Mogą zagłosować na Demokratów lub w ogóle nie głosować, co byłoby porażką dla kandydatów republikańskich. Senat mógłby wtedy przejść na stronę Demokratów, co jeszcze kilka tygodni temu było nie do pomyślenia.

Wyniki gospodarcze Donalda Trumpa nie są najlepsze, pomimo inflacji, która może ponownie wzrosnąć?

Kiedy opinia publiczna jest negatywna, liczby przestają mieć znaczenie. Jeśli Trump, który szczycił się byciem prezydentem pokoju i siły nabywczej, zostanie prezydentem wojny i wysokich cen benzyny, to postrzeganie go jako „przegranego” może mieć poważne konsekwencje w wyborach.

Czy uda mu się odwrócić sytuację, na przykład jeśli reżim irański upadnie, a ceny benzyny spadną?

To scenariusz, w którym wszystko idealnie się ułoży, ale jest on bardzo mało prawdopodobny. Widzimy w Iranie twardą linię, a nie scenariusz powstania ludowego. Trump zawsze przerabia narrację, aby pasowała do jego własnych celów. Amerykańska gospodarka, a zwłaszcza Trump, jest odporna. Absolutnie nie wolno nam lekceważyć politycznego zwierzęcia, jakim jest Trump.

Nagłówek w centrum uwagi, Twój codzienny podcast informacyjny

Chcesz wyjść poza nagłówki? Codziennie Zacharie Legros omawia wiadomości z wyjątkowym gościem, aby dać Ci klucz do zrozumienia najważniejszych wydarzeń, które trafiają na pierwsze strony gazet. Przejrzysty i przystępny podcast, który pozwoli Ci spojrzeć na wiadomości z szerszej perspektywy. Nowy odcinek jest dostępny każdego wieczoru na stronie internetowej i w aplikacji BFM oraz na wszystkich platformach: Apple Podcasts, Amazon Music i Deezer. lub Spotify.

Uwagi

Proszę Login aby zostawić komentarz.

Chcesz opublikować swój temat

Dołącz do globalnej społeczności twórców i łatwo zarabiaj na swoich treściach.Rozpocznij swoją podróż z pasywnym dochodem z Digbly już dziś!

Opublikuj to teraz

Sugerowane dla Ciebie