Piractwo książkowe: Archiwum Anny zaatakowane przez 13 dużych wydawców
Od kilku lat narastają napięcia między branżą kultury a platformami cyfrowymi w kwestii praw autorskich. Podczas gdy sektory muzyki i wideo doświadczyły już licznych batalii prawnych, świat wydawniczy znajduje się teraz w centrum konfliktu o nowej skali.
W Stanach Zjednoczonych grupa dużych wydawców właśnie wszczęła postępowanie prawne przeciwko Anna’s Archive, platformie znanej z hostowania i dystrybucji milionów książek i artykułów naukowych bez zezwolenia.
Po tym, jak sprawa trafiła na pierwsze strony gazet w związku ze Spotify, to postępowanie prawne odzwierciedla również obawy dotyczące masowego wykorzystania tych baz danych tekstowych do trenowania modeli AI…
Pozew zbiorowy przeciwko stronie oskarżonej o masowe piractwo
6 marca trzynastu amerykańskich wydawców złożyło pozew złożony w sądzie federalnym dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Wśród nich znajduje się kilku gigantów branży, takich jak Hachette Book Group, HarperCollins, Penguin Random House, Simon & Schuster i Macmillan.
Powodowie oskarżają Anna’s Archive o bezpośrednie naruszenie praw autorskich i domagają się od sądu stałego nakazu sądowego, aby uniemożliwić platformie kopiowanie i rozpowszechnianie utworów chronionych prawem autorskim. Domagają się również odszkodowania w wysokości do 150 000 dolarów za każde naruszające dzieło. Zgodnie z pozwem, na stronie znajduje się ponad 63 miliony książek i prawie 95 milionów artykułów naukowych, co stanowi wolumen danych zbliżający się do jednego petabajta. Wydawcy twierdzą również, że od końca 2025 roku dodano ponad dwa miliony książek.
Powodowie argumentują, że platformy nie można uznać za alternatywną bibliotekę i opisują ją raczej jako niesławną piracką stronę, która masowo kopiuje i redystrybuuje treści chronione prawem autorskim.
Cień sztucznej inteligencji za konfliktem…
Sprawa wykracza jednak poza kwestię nielegalnego pobierania, ponieważ wydawcy twierdzą, że Anna’s Archive oferuje przyspieszony dostęp do swojego katalogu firmom pracującym nad modelami sztucznej inteligencji.
Zgodnie z pozwem, platforma oferowała nawet uprzywilejowany dostęp do całej swojej bazy danych za około 200 000 dolarów, z płatnością w kryptowalucie. Strategia, której celem byłaby monetyzacja tych treści za pośrednictwem twórców sztucznej inteligencji (AI) lub brokerów danych.
Co gorsza, wydawcy wskazują, że niektóre modele AI już wykorzystały te dane, zwłaszcza w zeszłym roku, kiedy sąd amerykański stwierdził, że Meta pobrała treści z Anna's Archive w celu wyszkolenia swojego modelu Llama.
Dla Marii Pallante, prezes Stowarzyszenia Amerykańskich Wydawców (Association of American Publishers), koordynującego postępowanie sądowe, sytuacja ta ilustruje skalę zjawiska. Według niej platforma „kradnie” i dystrybuuje miliony dzieł literackich, oferując jednocześnie dostęp do tych treści twórcom AI.
To postępowanie sądowe może zatem mieć reperkusje wykraczające daleko poza zwykłe piractwo książek i rodzi również pytanie o wykorzystanie chronionych korpusów do szkolenia modeli sztucznej inteligencji…
Proszę Login aby zostawić komentarz.
Chcesz opublikować swój temat
Dołącz do globalnej społeczności twórców i łatwo zarabiaj na swoich treściach.Rozpocznij swoją podróż z pasywnym dochodem z Digbly już dziś!
Opublikuj to teraz
Uwagi