„Są 15 lat zacofani”: 1000 statków straciło GPS podczas wojny na Bliskim Wschodzie, ponieważ korzystały ze przestarzałej i łatwej do zagłuszenia technologii
Sprzęt GPS na kontenerowcach, tankowcach i innych jednostkach unieruchomionych na Bliskim Wschodzie z powodu wojny jest prawdopodobnie mniej zaawansowany niż telefon, na którym czytasz ten artykuł.
To wyjaśnia, dlaczego od początku konfliktu tysiąc statków w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej zostało oślepionych w tym czy innym momencie przez zagłuszanie sygnałów nawigacji satelitarnej, uniemożliwiając określenie ich położenia, według Dimitrisa Ampatzidisa, analityka z Kpler, firmy z antenami na całym świecie monitorującymi ruchy morskie. Stanowi to połowę z 2000 statków obecnych w tym rejonie, mówi. Zdecydowana większość znajduje się u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu. System pozycjonowania satelitarnego to konstelacja, która wysyła sygnały z czasem na Ziemię, umożliwiając odbiornikowi określenie jej położenia. Nowoczesny smartfon odbiera sygnały z czterech konstelacji planetarnych: 31 satelitów amerykańskiego GPS, ale także Galileo (Europa), GLONASS (Rosja) i BeiDou (Chiny). Większość z nich korzysta z dwóch pasm częstotliwości GPS: starszego, słabszego i nowszego, silniejszego. Wiele statków kosmicznych nie może zatem skorzystać z BeiDou lub Galileo, jeśli ich sygnał GPS zostanie zagłuszony. Jeszcze gorzej jest w przypadku samolotów ze względu na przepisy: „Żaden samolot na świecie nie ma odbiornika GPS zdolnego do odbioru i interpretacji sygnałów innych niż GPS L1 C/A. Są one 15 lat w tyle” – mówi. „Narzędzia XX wieku” Zagłuszanie sygnału GPS jest „łatwe” – podsumowuje Katherine Dunn, autorka książki o historii GPS, która wkrótce się ukaże, zatytułowanej Little Blue Dot. „Wystarczy nadajnik radiowy nadający na tej samej częstotliwości, ale głośniejszy. To tylko ściana hałasu”. Bardziej niebezpieczna technika, „spoofing”, wpływa na System Automatycznej Identyfikacji (AIS). Każdy statek co sekundę nadaje na uniwersalnej częstotliwości radiowej komunikat informujący o swojej tożsamości, miejscu przeznaczenia i… pozycji. Spoofing manipuluje tym systemem: statek wysyła błędną, a nawet niemożliwą do określenia pozycję: kontenerowce pojawiają się na ekranie na lądzie w Iranie lub Emiratach… Obecnie sygnał GPS służy nie tylko do określania pozycji, ale także zasila pokładowe zegary, radar i prędkościomierz, wyjaśnia Katherine Dunn. Nawet gdyby statki utknięte u wybrzeży Emiratów lub Kuwejtu były chronione przed dronami i eskortowane przez Cieśninę Ormuz, nawigacja bez GPS nadal byłaby niebezpieczna: „Biorąc pod uwagę rozmiary statków, elektroniczne systemy wspomagające manewrowanie stały się niezbędne do ich obsługi” – mówi kapitan marynarki handlowej, który pilotował kontenerowce na oceanach świata. Załogi muszą zatem „sięgnąć po narzędzia XX wieku, takie jak radary czy punkty orientacyjne” – powiedział, prosząc o zachowanie anonimowości. Intensywna walka elektroniczna: Zagłuszanie niewątpliwie pochodzi z obu stron, ofensywnie i defensywnie. Państwa Zatoki Perskiej kierują swoje systemy w stronę swoich wybrzeży przeciwko irańskim dronom Shahed, sterowanym przez satelity, kosztem – uznawanym za akceptowalny – zakłócania ich codziennego życia. Taką decyzję podjęli Izraelczycy w 2024 roku, a Irańczycy po 12-dniowej wojnie. W przypadku operacji powietrznych i morskich startupy opracowują alternatywne technologie nawigacyjne, wykorzystujące pole magnetyczne Ziemi lub nawigację bezwładnościową. Jednak dla obecnych flot statków nawigacja bez GPS pozostaje odległą przyszłością.Więcej informacji: „Narażanie ludzi na stanie się łatwym celem”: Waszyngton wykłada 20 miliardów dolarów na ubezpieczenie statków, które zapuściły się w Cieśninę Ormuz
Proszę Login aby zostawić komentarz.
Chcesz opublikować swój temat
Dołącz do globalnej społeczności twórców i łatwo zarabiaj na swoich treściach.Rozpocznij swoją podróż z pasywnym dochodem z Digbly już dziś!
Opublikuj to teraz
Uwagi