Śmierć Elisy Pilarski: uruchomiono petycję w celu zapobieżenia eutanazji jej psa Curtisa, zgodnie z zaleceniami prokuratury.
Mar 08
Sun, 08 Mar 2026 at 01:39 PM 0

Śmierć Elisy Pilarski: uruchomiono petycję w celu zapobieżenia eutanazji jej psa Curtisa, zgodnie z zaleceniami prokuratury.

W czwartek, 5 marca, ostatniego dnia procesu Christophe'a Ellula oskarżonego o „nieumyślne spowodowanie śmierci” swojej ciężarnej partnerki, Elisy Pilarski, w 2019 roku, Prokurator Generalny zażądał uśpienia psa Curtisa, podejrzewanego o spowodowanie śmiertelnych obrażeń ofiary. Kilka tysięcy osób podpisało petycję z prośbą o jego oszczędzenie. Oczekiwany wyrok ma zapaść 11 czerwca w Soissons (Aisne), po procesie w sprawie śmierci Elisy Pilarski, 29-letniej kobiety w siódmym miesiącu ciąży, w lesie Retz w 2019 roku. Poza wyrokiem czterech lat więzienia w zawieszeniu, o który wnioskowano w czwartek, 5 marca, przeciwko Christophe'owi Ellulowi, oskarżonemu o „nieumyślne spowodowanie śmierci przez atak psa”, poważny niepokój budzi również los jego zwierzęcia, Curtisa, podejrzewanego o spowodowanie śmiertelnych obrażeń zadanych ofierze. Oburzenie.

Petycja, która została uruchomiona w czwartek, wzywa do oszczędzenia zwierzęcia, wbrew zaleceniom prokurator, która ostatniego dnia procesu oświadczyła, że nie ma innego wyjścia, jak tylko wnioskować o jego eutanazję.

Ponad 15 000 podpisów

W chwili pisania tego tekstu petycja hostowana przez change.org zebrała już ponad 15 000 podpisów. W komentarzach, podczas gdy niektórzy sygnatariusze potępili „przemocowe” szkolenie, jakiego pitbul otrzymał od swojego właściciela, inni wskazali, że po prostu nie wierzą w winę psa. Podczas rozprawy biegli zeznawali jednak, wyjaśniając między innymi, że DNA psa znaleziono na skórze głowy młodej kobiety, a także pod jednym z jej paznokci. Drugiego dnia procesu, po obronie psa i wskazaniu palcem na stado psów gończych, które znajdowało się w pobliżu w czasie zdarzeń, sam Christophe Ellul oświadczył, że sędzia przewodniczący przedstawił mu „dowód” winy Curtisa. Mimo to następnego dnia wolał się wycofać, twierdząc, że nie złożył żadnego „przyznania się”.

Do dziś pies żyje, przetrzymywany w kojcu, w 4-metrowym, metalowym wybiegu. Ma dostęp do małego, słonecznego podwórka i plastikowej kości.

Uwagi

Proszę Login aby zostawić komentarz.

Chcesz opublikować swój temat

Dołącz do globalnej społeczności twórców i łatwo zarabiaj na swoich treściach.Rozpocznij swoją podróż z pasywnym dochodem z Digbly już dziś!

Opublikuj to teraz

Sugerowane dla Ciebie